Nie spotkasz się tu z jakimikolwiek tajemnymi technikami duchowego, psychicznego czy fizycznego uzdrawiania, z żadnymi technikami manipulacji czy innymi niezrozumiałymi i niejasnymi metodami oddziaływania na Twoje Ciało, Twój Umysł, Twoją Psychikę czy Twojego Ducha. Ja w ogóle nie zamierzam oddziaływać na Ciebie w jakikolwiek sposób, a jedynie zainspirować Cię do działania.

Ważne byś zdał sobie sprawę, ze w Pracowni Samopoznania nikt nie zrobi nic za Ciebie. Nikt nie będzie też usiłował czegokolwiek w Tobie „leczyć” - ani Twojej Psychiki, ani Twojego Ducha. Nie jestem „lekarzem dusz”, nie leczę i nie czynię żadnych cudów. Nawet, jeśli ktoś tak mówi.

Co więcej, nikt nie powinien mieć prawa nazywać się lekarzem, terapeutą, czy uzdrowicielem, jeśli Ty jesteś chory, a on nie potrafi Cię wyleczyć. Zwłaszcza, kiedy uważa się za specjalistę od tego, co Ci dolega. Lekarz, terapeuta czy psychoterapeuta jest tym, za kogo się podaje jedynie wtedy, kiedy zajmuje się prawdziwym leczeniem, co więcej leczeniem prawdziwych chorób, nie jedynie leczeniem „z nazwy”.

Czym jest leczenie (terapia)?  To "postępowanie lekarskie, którego celem jest przywrócenie zdrowia choremu”.  Jeśli jesteś chory, możesz poprosić lekarza czy terapeutę  - „Proszę mi to wyleczyć”, zapłacić określoną kwotę za określoną usługę, a potem mniej lub wygodnie  położyć się na łóżku lub usiąść w fotelu, zamknąć oczy i poczekać na rezultat. A oni wtedy leczą. Oni się tym zajmują, nie Ty. Ty jesteś chory. Jeśli nie ma efektu, i nie potrafią Cię wyleczyć, warto poszukać innych, bo albo nie znają się na swoim fachu, albo nie są prawdziwymi lekarzami i specjalistami od leczenia, albo Ty nie jesteś chory.  

Jeśli zaczęło boleć Cię ucho, kompletnie się zatkało, zrobił się w nim ropień i przestałeś na nie słyszeć, a Twój lekarz laryngolog, będący specjalistą „od uszu”, poprzez umiejętny ucisk, nacięcia, płukanie, podanie odpowiednich leków, lub dzięki innym metodom leczenia sprawił, ze ucho się odetkało, ropień zniknął i wrócił Ci słuch, wtedy możemy powiedzieć, że ten specjalista potrafił wyleczyć Twoją dolegliwość i nazwać go lekarzem. Nie dlatego, że skończył określone studia i odbył praktykę, ale dlatego, że wyleczył Twoją chorobę czy Twoją dolegliwość. Jeśli jednak tego nie potrafi, nie powinien nazywać się lekarzem, a już zwłaszcza laryngologiem, czyli lekarzem - specjalistą „od uszu”.

Jeśli lekarz - specjalista „od psychiki” zwany psychologiem, psychoterapeutą, czy psychiatrą nie potrafi przepchać, usunąć czy wyleczyć Twoich psychicznych dolegliwości, będących efektem nieakceptacji lub niechęci do samego siebie, nie potrafi wyleczyć Twoich psychicznych lęków, czy innych Twoich psychicznych blokad i „chorób”, powinien raczej sprzedawać na targowisku warzywa, niż określać się mianem lekarza od Twojej psychiki, psychoterapeuty czy psychiatry. Bo albo to, czym się zajmuje nie jest leczeniem, albo to jednak jest leczenie, tyle, że on tego nie potrafi, albo wcale Ty nie jesteś chory i nie wymagasz leczenia, a juz na pewno nie jego niekompetentnej oferty!

Chcę przez to zwrócić Twoją uwagę, że w ramach szeregu różnych terapii i psychoterapii, a więc sposobów „leczenia” psychiki, doszło do ogromnych nadużyć, manipulacji i niekompetencji, a stało się to tak powszechne, że mało kto zastanawia się dziś nad tymi procederami.

W Pracowni Samopoznania proponuję Ci całkowicie odmienne podejście. Jeśli specjaliści od leczenia Twojej psychiki nie potrafią Ci pomóc, i wyleczyć Twoich „chorób”, proponuję byś sam stał się swoim „lekarzem”, o ile w ogóle uznasz, że to, co Ci dolega jest „chorobą”. Bo może się okazać, że wcale nie jesteś chory.

Większość dolegliwości i zjawisk określanych jako „choroby”, jest naturalną konsekwencją tego co dzieje się w Twoim życiu, konsekwencją zablokowania naturalnych procesów Twojego funkcjonowania i konsekwencją Twoich doświadczeń. Możliwość sprostania im, czy możliwość uwolnienia się od zjawisk zwanych „chorobami”, nie wymaga zazwyczaj terapii czy leczenia, lecz bardzo często jedynie zrozumienia i uświadomienia sobie powodów, które do nich doprowadziły.

Aby zmiana nie była jedynie chwilowa, lecz trwała, istotne jest podjęcie świadomych i zdecydowanych kroków w dalszym funkcjonowaniu, co jest możliwe dzięki dokonaniu trwałych i odpowiednich zmian w Twoim myśleniu. To jednak oznacza, że sam będziesz musiał się tym zająć.

Nie każdy decyduje się na takie rozwiązanie, gdyż oznacza ono zazwyczaj konieczność niewygodnej zmiany własnych nawyków, zmiany przyzwyczajeń, konfrontacji ze sobą, konfrontacji z innymi, czy samodzielne wykonanie pewnej konkretnej pracy. Licząc na to, że uda się tę pracę ominąć, szukamy lekarza, terapeuty, cudotwórcy, czy uzdrowiciela, jednocześnie wierząc, lub udając wiarę, że oni zrobią to za nas. W końcu takie rozwiązanie wydaje się łatwiejsze i wygodniejsze, nawet, jeśli musimy zapłacić za to „duże” pieniądze.

Lecz - po mimo najszczerszych chęci - tak jak nie można wyleczyć tego, co nie jest chore, tak nie można wyleczyć kogoś z jego nieakceptacji siebie, ze złości na siebie, z nieśmiałości, czy z niewiary w siebie. Po pierwsze nie są to choroby, a po drugie, nawet gdyby nimi były, jedynie my sami możemy się ich „pozbyć” czy od nich „uwolnić”. A praca ta nie jest leczeniem, terapią czy uzdrawianiem, a uświadomieniem sobie przyczyn oraz konsekwencji określonych emocji, przekonań i zachowań, oraz samodzielnym wprowadzaniem adekwatnych zmian. Wszelkie te zmiany zwane potocznie „leczeniem” mogą być wprowadzone jedynie samodzielnie, przez nas samych, bo tylko MY SAMI mamy prawo i moc uznać je za słuszne czy właściwe. Inaczej, zawsze byłoby to manipulacją na naszej psychice czy manipulacją na nas samych.

Można oczywiście na szereg sposobów próbować tłumić, blokować, ukrywać, zaduszać, lub na jakiś czas odsuwać od siebie wszystkie te „niechciane”, „negatywne” i „niewygodne” emocje. Od uspakajania - „wszystko jest w porządku” i „jakoś to będzie” począwszy, poprzez środki farmakologiczne zwane lekami, a będące najczęściej tłumikami emocji i spowalniaczami myślenia, na modlitwie i wierze w cuda skończywszy. Tym właśnie się nie zajmujemy.

Nie spotkasz się tutaj ani z żadną formą blokowania czy usypiania Twoich emocji, ani z żadnymi cudownymi metodami ich „uzdrawiania”. Jedyne, co mam Ci do zaoferowania, to jak najgłębsza konfrontacja z samym sobą. Konfrontacja, która poprzez samopoznanie i uświadomienie sobie własnych blokad, może zakończyć się gruntowną przemianą siebie i transformacją swojego życia.

Ja nie tylko nie wierzę w cuda, ale zdaje sobie sprawę, że to, co ludzie nazywają cudami – jest konsekwencją bardzo konkretnych oddziaływań, niestety najczęściej nieuświadamianych i niezrozumianych przez nich samych. Na ile rzetelnie zdecydujesz się zagłębić w siebie, jak rzeczowo zechcesz przyjrzeć się samemu sobie, oraz jak gruntownej transformacji zdecydujesz się doświadczyć -  zależy oczywiście wyłącznie od Ciebie.

Jednocześnie, nie uznając żadnych dogmatów i niepodważalnych prawd, nie proponuję tez żadnej religii, żadnego cudownego systemu wierzeń czy przekonań, ani żadnej idealnej filozofii na „wyleczenie” jakichkolwiek dolegliwości.

A ponieważ nie zajmuję się tu cudami i wierzeniami, ani żadnymi formami leczenia czy terapii, nasza praca nie będzie jakąkolwiek konkurencją, ani nawet alternatywą, tak wobec ośrodków religijnych oferujących wiarę, że będzie dobrze, jak i wobec gabinetów lekarskich, psychologicznych czy psychoterapeutycznych oferujących „leczenie” „chorób”.  

Powtórzę to raz jeszcze - nie jestem lekarzem i nie będę usiłował nic w Tobie wyleczyć. Zajmuję się samopoznaniem i świadomością, a nie zajmuję się terapią czy leczeniem. A osoby, z którymi pracowałem, po mimo długoletnich wcześniejszych „terapii” najczęściej nie były „chore” i nie wymagały żadnego leczenia.

Jeśli zdecydujesz się na odrobinę odwagi zajrzenia „w głąb siebie” - możesz uświadomić sobie, że większość tego, co Cię w życiu spotyka, jest konsekwencją Twoich myśli, Twoich emocji, Twoich decyzji, Twoich wierzeń, Twoich przekonań, Twoich doświadczeń, a wiec i Twoich wyborów. Jeśli to dostrzeżesz i zrozumiesz – jest spora szansa, że będziesz mógł dokonać istotnych zmian w swoim życiu. Jeśli tego zechcesz. Lecz może się też okazać, że to, co postrzegasz, jako swoją decyzję, swój wybór czy swoje własne myślenie – wcale nim nie jest…. 


Cudowne Wyprawy ! Kilka z ciekawszych naszych wypraw....


Warning: Declaration of IceGroupContent::getListByParameters(&$params) should be compatible with IceGroupBase::getListByParameters($params) in /keepflying/modules/mod_ice_carousel/libs/content.php on line 17